i posmakowania także
Rower + pola herbaciane = 😀
Taki pomysł wpadł nam do głowy, żeby połączyć dwie przyjemności naraz ! No, bo niby czemu nie ?
Uwielbiamy ostatnio jeździć na rowerze z sakwami, zwiedziliśmy winnice nad Mozelą w ten sposób, więc czemu nie pojedździć na rowerze po polach herbacianych i skosztować świeżej herbaty ? Może to być trochę karkołomne zadanie, bo w upale i pod górkę nie lubimy się przemieszczać ale zapał jest i będziemy próbować go nie ugasić byle przeszkodami.
Wietnam przejechaliśmy prawie cały w 2011 toku i po 15 latach sprawdzimy:
- czy zupa pho dalej smakuje najlepiej na dworcu autobusowym o 5 rano ?
- czy pociągi i autobusy nocne nadal są tak wygodne i bezpieczne ?
- gdzie warto zostać dłużej na polach herbacianych czy wiosce surferskiej ?
- a może zupełnie gdzie indziej ….?

