Indochiny zawsze przyciągają różnorodnością
W Taju jak w raju ?
Zaczynamy i kończymy w Tajlandii, bo nieustannie nas ciągnie do tego dumnego kraju, a jego magia i mit jedynego państwa nieskolonizowanego w tym regionie świata, zawsze nas przyciąga.
Czy aby na pewno Tajlandia nie została nigdy skolonizowana ?
Nam się wydaje, że jednak tak ! Skolonizowali ją w końcu ubiegłego wieku wszechobecni turyści, którzy narzucają Tajom swoje wymagania i zwyczaje, zmieniając nieodwracalnie jej łagodnie uśmiechnięte oblicze. Tajski rząd próbuje się bronić przez „pokojowymi” najeźdźcami zaostrzając przepisy pobytowe. Czy wygra i ocali swój kraj i naród ? Sprawdzimy jak się sprawy mają po raz kolejny na własne oczy.
Bangkok ma dobre połączenie z Europą, więc znowu mamy okazję, żeby odwiedzić Koh San Road i zobaczyć co tam się znowu zmieniło.
Jednak na początek pojedziemy do Chang Rai, żeby spłynąć Mekongiem na granicy z Laosem. A po miesiącu tułaczki przez Laos, Wietnam i Kambodżę pojedziemy zobaczyć co się stało na wyspie Koh Kut, która zapisała się w naszej pamięci jako nietknięta „turyzmem” ostoja spokojnego chillu na plaży.
Czy taka została ?

