Jedyna rzecz za którą nie przepadałem na wyjeździe to było poranne pakowanie plecaka po imprezie.
Są dwa rozwiązania:
1. Nie brać plecaka.
2. Patent z domkiem jak poniżej.
Tomek
ps. Foto się zagubiło :(, więc daje fotkę Makarka
Jedyna rzecz za którą nie przepadałem na wyjeździe to było poranne pakowanie plecaka po imprezie.
Są dwa rozwiązania:
1. Nie brać plecaka.
2. Patent z domkiem jak poniżej.
Tomek
ps. Foto się zagubiło :(, więc daje fotkę Makarka
© 2026 Świat czeka.

Jedyna??? A co z porannym wstawaniem???
Rozumiem Koguty !!! albo zegarek z wieczną godziną 5:30 😉
Nie marudzić mi tu! 🙂
I wstawanie, i plecakowanie kierowało nas przeciez ku kolejnym, nowym, cudnym miejscom 🙂
jest jeszcze patent „na wikinga”
Że jaki? Znam na ” ooole ! ” ale na wikinga??? 😉